sobota, 3 listopada 2012

Róże w popiele


 Bardzo mi się podobają kolorowe włóczki, ale ciężko mi dobrać do nich wzór, który by nie "zginął" w powodzi kolorów. Zdecydowałam się na ananasy, bo wzór miałam od bardzo dawna, i stwierdziłam, że albo zrobię coś z nim teraz albo nigdy.

Skończyła mi się włóczka na dwa rzędy przed końcem. Z mojej winy, bo zdecydowałam zrobić o jedno powtórzenie motywu więcej. Trzeba było dokupić kłębek, a że to i tak jedna paczka to sobie uzbierałam ładne zamówienie.... wszystko przez jeden motek. Zważywszy na to, że nie wykorzystałam nawet połowy zapasów kupionych przy poprzednim "szale zakupowym" to nie wiem po co mi tego tyle. A i tak nie kupiłam wszystkiego, co chciałam :)
Jakby się ktoś zastanawiał gdzie się podziała moja wypłata...
Jutro jeszcze pokażę chustę zrobioną dla mamy na urodziny - sfotografowałam obydwie, ale zdjęcia bardzo kiepskie wyszły i nie mogłam nawet jednego wybrać.

5 komentarzy:

  1. Cudna chusta :-)
    Genialne kolory. A jaka to włóczka...? Bo wygląda na cieńszą niż ostatnio przez Ciebie robione.
    Zamówienie - super :-) Czekam na zdjęcia obiecanej chusty.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóczka to Angora Special Batik Design Alize, kupiona w e-dziewiarka.pl. Jest dość cienka, ale za to ma dłuższy moherowy "włosek". Drapie strasznie, za to kolory ma absolutnie fantastyczne :)

      Usuń
  2. Skąd ja znam to dokupywanie-jednego motka sie nie opłaca i wychodzi wielka paka:)))A chusta śliczna,róże w popiele to musi być piękne:))

    OdpowiedzUsuń